Stealthbox do Passata – zabudowa bagażnika
Póki co w pasku dudni wyjęta z piwnicy, solkowa skrzynka basowa. Oczywiście skrzynia daje radę bo 12″ Infinity wychyla się całkiem miło, jednak całość zajmuje o wiele za dużo miejsca. Jedyna recepta na nie zajmujący powierzchni bas to malutki stealth box, zamaskowany we wnęce prawej strony bagażnika.
Pierwsze przymiarki wyszły całkiem dobrze, tył trzeba ogarnąć z włókna, przód wyrzeźbię z MDFu. Miejsca nie będzie za dużo i raczej pojemność skrzyni nie spasuje pod wymagania głośnika, tak czy inaczej musi wystarczyć. Jak tylko pojawi się jakiś nadmiar pinindzy w kieszeni to załatwi się mniej wymagający głośnik.
UdostępnijKomentarze: 1 komentarz
Volkswagen Passat part II
Passat już się opłaca i rejestruje.
Pierwszy przegląd w kraju pomyślnie za sobą (150pln), wszystko bez większych problemów. Jutro wyprawa do urzędu celnego, gdzie raczej skieruje swoje kroki w stronę agencji celnej. Później urzędy miejskie i skarbowe by przy dobrych wiatrach na początku października wytoczyć VW się na ulice.
Prócz papierków ruszyłem temat car audio. Na początek w bagażniku wyląduje mój stary i wysłużony Blaupunkt gta470, który wypychać będzie Infinity ref1230 w zamkniętej obudowie. Będzie skromnie i delikatnie bo bagażnik musi pełnić swoją pierwotną rolę (wiadomo – wózek dla dziecka, szafa do biura itd…).
UdostępnijKomentarze: Brak komentarzy
Passat in da house
No i się stało, pod domem wylądował kolejny członek rodziny w postaci białego Passata B5.
Miała być Alfa, potem Bora lub Golf, finalnie trafił się ładny i bardzo zadbany Passat.
Auto ma seryjny biały kolor, listwy i dokładki przemalowane w kolor budy, oryginalne soczewki i xenony oraz ledowe światła tylne. Wyposażenie jest dosyć ciekawe i w sumie prócz skóry i klimatronica nic mu chyba nie brakuje. Pod maską pracuje sensowne 1.8 o mocy 125KM co powinno wystarczyć do normalnego poruszania się po mieście. Do szybkiej jazdy jest Honda, Pasek ma pełnić rolę raczej wygodnego dupowozu. Trzeba będzie jedynie popracować nad car audio, ale tu akurat połowa roboty jest zrobiona. Cały samochód jest nieźle okablowany (wcześniejszy właściciel musiał lubić dobre granie) więc wystarczy w zasadzie tylko pozakładać sprzęt, czekający od roku w szafie.
Passat na dzień dzisiejszy toczy się na 19″ MAM Nuvo 7 okutych w oponki Michelin Pilot Sport 235/35 jednak na polskie drogi i codzienne jeżdżenie to trochę za dużo. Docelowo wyląduje więc na pełniejszych 17″ w czarnym kolorze. Na czarno zmieni się również dach, ale to już raczej mody na później. O odpowiednią glebę dba H&R -60/-40 przez co samochód miał nawet problem z wjazdem na lawetę.
Generalnie więc jest fajnie i z zakupu jestem całkiem zadowolony, oby tylko sprawował się jak na volkswagena przystało.
UdostępnijKomentarze: Brak komentarzy
Być może prawdopodobnie może się zdarzyć
Możliwe, że być może, prawdopodobnie, może się zdarzyć, że dzisiaj wieczorem do mojej rodziny dołączy nowe wozidło. Teoretycznie sprawa jest już zamknięta, odbiór o 19stej. Miała być Alfa 156, ale wbrew opiniom właścicieli przeraziły mnie aukcje internetowe, na których często pojawia się hasło ‘nie odpala’ lub ‘coś cyka w silniku’. Zdaję sobie sprawę, że każdy odpowiednio eksploatowany i zadbany samochód będzie dobrze służył i choć Alfy cholernie mi się podobają to wolę jednak nie ryzykować. Może jeszcze na Alfa Romeo przyjdzie czas, na dzień dzisiejszy potrzebne coś naprawdę niezawodnego.
Póki co jeden shot, gdy auto stanie pod domem dorzucę resztę zdjęć… nie ma co zapeszać.
Del sol oczywiście zostaje i będzie dalej dłubany, nowe autko (jeśli oczywiście dzisiaj wrócę z nim do domu) pozostanie w roli raczej wygodnego dupowozu, dobrego do Ultimowych wypraw, aczkolwiek czarny dach i felga raczej zawadzać nie będą ;). Oby!
UdostępnijKomentarze: 1 komentarz












