Washersy, śruby i VTEC Cap
Dotarły washersy. Czekałem na nie nieco dłużej niż się spodziewałem, ale bez dramatu. Zarówno podkładki i VTEC Cap wykonanie pierwsza klasa, niby głupi detal ale o takie detale przecież w tym wszystkim chodzi.
Nie udało mi się dzisiaj odebrać belki zawieszenia, ale przywiozłem rozebrany na części pierwsze alternator i rozrusznik. Ich obudowy i wszystkie luźne metalowe elementy pójdą w chrom lub polerkę, ale wpierw piaskowanie.
Jutro zbędne dziury w komorze silnika vs spawarka, rozbieranie na części pierwsze przedniego zawieszenia i czyszczenie ww.
Może uda się też ogarnąć wiązkę kabinową.
Komentarze: Brak komentarzy
Pucing kabli i wtyczek
Dopadła mnie grypa i przez ostatnie dni nie miałem możliwości odwiedzenia garażu, więc siedząc wieczorem w domu postanowiłem wyczyścić wiązkę silnikową przed wire tuckiem. Wszystkie wtyczki i wiązki wystające spoza peszli były totalnie uwalone do tego stopnia, że często nie można było rozróżnić kolorów poszczególnych kabli, a szkoda przecież pakować taki syf w ładne peszelki. Jak robić porządnie to porządnie!
Każda wtyczka wypięta i starannie wyczyszczona szczotką i zapałkami (w trudno dostępne miejsca). Pomimo ostrego szorowania brud ledwo schodził.
Do czyszczenia kabli posłużyła stara szczoteczka do zębów, nie chciałem ich moczyć więc do czyszczenia posłużyła to sama piana.
Efekt bardzo ładny, prócz peszli które nawet wymyte wyglądają brudno, cała wiązka wygląda jak wyciągnięta z prawie nowego samochodu.
Będzie się miło pracować przy wire tucku ;D
UdostępnijKomentarze: Brak komentarzy
Bandaż termoizolacyjny i początek wire tuck’a
Po bardzo pracowitym tygodniu, równie pracowity weekend. W sobotę zająłem się doczyszczeniem kolektora bo syf był niesamowity i szkoda na takie coś kłaść bandaż. W tym samym czasie Staz rozpoczął prace nad kablami. Lewa strona świateł już leci schowana między blachami, okablowanie wycieraczek też schowane. Reszta okablowania w tygodniu.
W niedzielę zająłem się samym kolektorem na który wpadło 12metrów bandaża termoizolacyjnego. Roboty było sporo bo pierwszy raz owijałem wydech, trochę chyba niepotrzebnie namoczyłem samą taśmę. Mądre głowy tak pisały w internecie, a tymczasem tylko nieźle się od tego up@#$ łem, a czy jakoś pomogło nie wiem. Wystarczyłoby raczej nieco zwilżyć sam kolektor. No ale wyszło całkiem ładnie, jak na pierwszy raz jestem zadowolony, trzeba tylko cybanty wymienić na jakieś ładniejsze.
Nie ma co ukrywać, że generalnie chodzi mi o poprawienie wyglądu kolektora, ale niższa temperatura pod maską też zrobi swoją robotę.
UdostępnijKomentarze: Brak komentarzy
Drobne zakupy i newsy
Zamówiłem wczoraj kilka pierdółek:
- dwa komplety (po 10 sztuk) washersów w jasno niebieskim kolorze 44pln
- vtec cap też jasno niebieski 25zł
- 12metrów bandaża termoizolacyjnego do owinięcia kolektora 50pln
Za 39.99 kupiłem też belkę przedniego zawieszenia w bardzo ładnym stanie. W zasadzie zakup niepotrzebny bo moja belka działa jak należy, ale już nie wygląda tak dobrze, a trafiłem bardzo ładną bez wżerów razem z dobrą poduchą silnika.
Jutro spotkanie z ziomem od spawania, który mam nadzieję pozamyka wszystkie niezbędne otwory w komorze silnika. Wpadnie też tapicer dogadać ostatnie tematy i zabrać już może jakieś graty ze sobą. W weekend mam zamiar ruszyć ze składaniem wiązki kabinowej.
Dobry news ze wczoraj jest taki, że malunkiem komory silnika i klap od spodu zajmie się nie kto inny, jak sam Dean z firmy RebelArt!
UdostępnijKomentarze: Brak komentarzy
Przygotowanie do cleana
Honda już cała opatulona folią, wszystkie zbędne elementy wylądowały w piwnicy. Z laptopem w ręce wykreśliliśmy wszystkie otwory pod maską, które pójdą do zaspawania. Mam nadzieję że w tym tygodniu uda się coś z tym podziałać. Potem trochę szpachli, trochę szlifowania, odrobina lakieru i może coś z tego będzie ;D
Z auta wypadło też całe przednie zawieszenie, łącznie z belką przedniego zawieszenia i maglownicą.
W weekend kolejny spot z tapicerem, żeby zamknąć temat skóry. Ciągle szukam jakiegoś dobrego koła.
Czytaj wi�cej »
Komentarze: Brak komentarzy
Najnowsza technologia – bąbelkowa ochrona lakieru
Wiem jak wygląda praca przy składaniu samochodu w garażu, życie mnie nauczyło, że taka robota w garażu praktycznie zawsze skutkuje uszkodzeniem lakieru.
Wiadomo jak to jest, tu spadnie klucz, tu przenosząc jakiś element zahaczy się delikatnie o samochód… na pewno bez jednej ryski się nie obejdzie.
Tak więc każdy element staranie opatuliłem folią bąbelkową. Może i wygląda to zabawnie, ale mogę teraz bezkarnie położyć klucze na klapie bagażnika i nie muszę mega uważać przeciskając się obok samochodu.
“Bąbelkowa” ochrona lakieru ;D lepsza niż diamentowa. Czytaj wi�cej »
UdostępnijKomentarze: 2 komentarzy
Del Sol w domu
Auto wróciło do garażu w nowej barwie. Nie mam niestety jeszcze żadnych sensownych zdjęć, a tylko kilka prezentujących jakość malowania.
Pod względem jakości lakierowanie jest po prostu genialne. Odbicie jak z lustra, klar nie jest spolerowany na gładko przez co nie wygląda jak po korekcie lakieru i zachowuje fakturę jak na samochodzie z salonu. Nie ma żadnych wtrąceń, rozlanie bazy wzorowe, wszystko dobrze pokryte i mądrze zabezpieczone… generalnie ideał.
Jeśli ktoś szuka naprawdę profesjonalnej roboty i ma dość garażowych lakierników i blacharzy, to z czystym sumieniem mogę polecić ten warsztat – DamCar.
Możecie to uznać za reklamę, ale myślę że jeśli po tylu partaczach, trafiam w końcu na warsztat który profesjonalnie zrobi robotę, do tego szybko, sprawnie i terminowo… to zasługuje on na uznanie i najlepszą promocję.
UdostępnijKomentarze: Brak komentarzy
Spy shot – 2012 CRX del Sol by Sol
Poniżej mały spyshot :D Kolor wyszedł naprawdę idealnie tak jak chciałem. Póki co plany lecą zgodnie z VT samochodu, który przygotowałem. W przyszłym tygodniu jadę w odwiedziny do tapicera, a w poniedziałek szukam kogoś kto pochromuje łapy silnika, śrubki i masę innych pierdół.
Honda wróci niestety dopiero w poniedziałek, więc dam radę wynieść jeszcze z garażu kilka rzeczy.
UdostępnijKomentarze: 1 komentarz
Skrzynia wyczyszczona, jutro wielki dzień!
Skrzynia wyczyszczona i gotowa do malowania. Wysprzątałem już do końca garaż, jutro moja dziewczyna wraca od lakiernika.
UdostępnijKomentarze: Brak komentarzy





























