Pucing part 1
Dzisiaj w ramach relaksu Krupnik, cola, chipsy, kurczak na grillu przy -12 stopniach i żeby nie było nudno silnik do wstępnego czyszczenia.
Zdemontowaliśmy kilka pierdółek, poszła w ruch wiertarka ze szczotką drucianą na przemian z aktywną pianą. Efekt jest, jednak to zupełnej czystości jeszcze sporo brakuje. Jest co robić.
Komentarze: Brak komentarzy
Drugie spyfoto
Wstępne przygotowania trwają, zostałem poproszony o dowiezienie lamp i zamków tak żeby dokończyć pasowanie. Jak to zwykle bywa pojawiło się kilka problemów, ale wszystko jest na dobrej drodze.
UdostępnijKomentarze: Brak komentarzy
Pierwsze spyfoto
Pierwsze zdjęcia z warsztatu, jak widać prace idą do przodu. W zasadzie parchów nie wyszło więcej, ale kilka kwiatków po poprzednim ‘blacharzu’ owszem. Dla przykładu przy nadkolach wyciął sporo zgnitej blachy, zastąpił nową ale o odpowiedniej długości wardze pozwalającej na przykręcenie boków zderzaka już zapomniał.
Rant nadkoli miały być wąskie, tak by szerokie koło nie haczyło – o tym też zapomniał, o jednej zgniliźnie pod prawą tylną lampą też zapomniał… ręce opadają.
No nic, koniec garażowców, auto pojechało do profi warsztatu i póki co widać że się przykładają.
UdostępnijKomentarze: Brak komentarzy
Solka wyjechała do warsztatu
Auto rozebrane na cześci pierwsze doczekało się w końcu wyjazdu do warsztatu blacharsko – lakierniczego.

Oczywiście jak to zwykle w moim przypadku bywa poprzedni blacharz zrobił kaszę więc kilka rzeczy trzeba poprawić. Naprawdę nie mam siły żeby się użerać z kolejnym typem, bo albo mam pecha albo każdy patrzy tylko na to żeby odpierdolić na szybko i byle jak robotę byle tylko kasę do ręki dostać.
Miejmy nadzieję, że tym razem będzie inaczej b0 auto pojechało do zacnego warsztatu, znanego ze swojego przywiązania do detali. Odpukać w niemalowane, ale jak na razie ta opinia się potwierdza.
UdostępnijKomentarze: Brak komentarzy

















