Garage day – lakierowanie felg i takie tam…
Trochę roboty było, felgi z merca zmatowione, wyczyszczone, odtłuszczone i pryśnięte w podkład. Jeśli będzie możliwość to jutro pójdą w bazę i być może klar.
Zostało jeszcze trochę czasu więc wyczyściłem nieco passata pod maską. Wszystkie białe plastiki pod maską muszą zostać jeszcze raz pomalowane. Debil który puścił to w biały kolor nie miał bladego pojęcia o lakierowaniu, plastiki zostały po prostu pryśnięte białym spray’em – żadnego podkładu czy lakieru bezbarwnego.
UdostępnijKomentarze: Brak komentarzy
Koła spasowane, opony na miejscu
W czwartek wrzuciliśmy jedno z kół na samochód by zobaczyć czy na pewno wszystko gra. Jest syto ;D !
Opony już w domu, finalnie padło na Continentale 215/40. Obawiałem się że 225 mogłoby już trzeć o nadkole, a nie po to zmieniałem koło żeby finalnie i tak zaginać nadkola. Jutro malowanie, w poniedziałek śruby i pierścienie, jak wszystko dobrze pójdzie to we wtorek monting na auto ;D
UdostępnijKomentarze: Brak komentarzy
Wheel Whore tak trochę
Nowe koła zakupione, finalnie Passat wyląduje na oryginalnych felgach z Mercedesa o parametrach 18×8,5j i et35. Rozstaw oczywiście 5×112, otwór centrujący dopasuje odpowiedni pierścień. Szkoda mi 19″ MAM bo auto wyglądało na nich elegancko, ale może na tym kole też będzie ok. W końcu auto jest białe, felgi pójdą w czarny połysk, a też dach pójdzie w czarny kolor z czasem. Teraz tylko szukać opon, celuję w 225/40.

Komentarze: Brak komentarzy
Weekendowe dłubanie
W weekend trochę się podziało, m.in. do civica kolegi Staza wskoczyły fotele z Celicy. Trochę dłubania i nerwów było ale finalnie wszystko siadło na swoim miejscu.
Del sola nie ruszyliśmy ale też nie było po co bo auto dopiero pod koniec tygodnia pojedzie do blacharza, zabawy z lakierem ustalone na początek maja.
UdostępnijKomentarze: Brak komentarzy







