Paski, rolki, napinacze – Passat ma nowy rozrząd
Przyszedł czas by szarpnąć się na wydatek związany z nowym rozrządem w Passacie. Ten zabieg trzeba było przeprowadzić zaraz po kupnie samochodu, ale wpierw jakoś nie było czasu, później gotówki. Co się jednak odwlecze to nie uciecze, w piątkowe południe VW wylądował w zaprzyjaźnionym warsztacie.
Prócz paska klimy wymieniłem dosłownie wszystko: paski rozrządu, alternatora, wspomagania, rolki napinające i prowadzące rozrządu, napinacz hydrauliczny, napinacze pasków alternatora i klimatyzacji oraz pompę wody.
Zastanawiałem się czy zrobić wszystko, czy ograniczyć się tylko do wymiany samego rozrządu. Przypuszczam jednak, że Pasek zostanie z nami na dłużej, w związku z czym nie warto chyba oszczędzać.
Na początku maja wymienimy jeszcze olej, trzeba też zacząć myśleć o nowych butach bo MAM pójda niestety na sprzedaż.
Śląskie drogi to nic dobrego dla dailycar’a na 19stkach.
PS zawsze przy pierwszych rozbiórkach niedawno kupionego samochodu mam stres. Wiadomo, zawsze może się okazać że za przednim zderzakiem znajdę resztki przystanku tramwajowego, podłużnice są poskręcane na druty i w ogóle to tak naprawdę Skota Octavia. Na szczęście tak samo jak z tyłu, z przodu wszystko w super porządku.
UdostępnijKomentarze: Brak komentarzy
No to zaczynamy
Zima powoli dobiega końca, wiosna już coraz bliżej, a ja jak zwykle nie mam czasu zająć się samochodem. Powoli przeraża mnie ten sezon. W pracy prawdziwy ogrom zadań i na dodatek postanowiłem wziąć się za swoją fizyczność przez co ostro dźwigam i biegam cztery razy w tygodniu.
Tak czy inaczej obiecałem sobie, że w tym roku w końcu pójdzie z buta. Jeśli na ten sezon nie przygotuje samochodu, choćby w takim stopniu żeby gdzieś się bez wstydu pokazać to po prostu odpuszczę, sprzedam hondę i wszystkie graty. Kupię jakieś normalne auto i pozostanie mi dalej obserwować scenę z boku.
Jutro otwieram sezon polowania na części i poszukiwania dobrego blacharza.
Wystawiam też na sprzedaż wnętrze solki więc jeśli ktoś reflektuje na piękną i jedyną w swoim rodzaju skórę do del sola to proszę o kontakt w komentarzach. Skóra ma jakieś 1,5 roku, autem jeździ się bardzo rzadko i jest mega zadbana. Nie nosi śladów zniszczeń czy wytarć. Sprzedaję ją tylko dlatego, że kolor mojej tapicerki zupełnie nie pasuje do przyszłego koloru budy auta. O ceny i warunki sprzedaży proszę również pytać w komentarzach lub przez gg: 804449.
UdostępnijKomentarze: Brak komentarzy






