Archiwum wrzesień, 2010

Uszkodzony termostat – naprawa

No i awaria. Temperatura silnika grubo ponad normę, płyn gotuje się w chłodnicy.

Szybki rzut oka pod maskę i już wiadomo, że dolny wąż układu chłodzenia pozostał zimny, a wentylator nie ruszył się z miejsca. Diagnoza – uszkodzony termostat.

Nie jest to ani wielki problem ani koszt, a sama wymiana nie powinna zająć dużo czasu. Wybrałem się więc do JC po nowy termostat wraz z nową uszczelką oraz na wszelki wypadek 5cio litrowe opakowanie płynu chłodniczego.

Po przyjeździe do garażu trzeba odczekać na schłodzenie silnika. Odkręcanie korka z chłodnicy na dogrzanym porządnie silniku może nie być zbyt zabawne. Gdy temperatura płynu zejdzie na rozsądny poziom można wziąć się do roboty. Prócz wspomnianego termostatu z uszczelką oraz płynu na ewentualną dolewkę będziemy potrzebować butlę/wanienkę/miskę na spuszczany z chłodnicy płyn, grzechotkę z kluczem 10tką na przedłużce, kleszcze i opaskę plastikową (trututka).

Z lokalizacją termostatu nie ma większego problemu, znajdziecie go za rozdzielaczem zapłonu, nieco nad rozrusznikiem. Do jego półkolistej obudowy wchodzi końcówka dolnego węża chłodnicy, a wychodzą węże do nagrzewnicy. Z boku jest do niego wkręcony czujnik wentylatora chłodnicy oraz przewody masy.

Jak wymienić termostat - Honda Civic / CRX del Sol Czytaj wi�cej »

Udostępnij

Komentarze: Brak komentarzy


Volkswagen Passat part II

Passat już się opłaca i rejestruje.

Pierwszy przegląd w kraju pomyślnie za sobą (150pln), wszystko bez większych problemów. Jutro wyprawa do urzędu celnego, gdzie raczej skieruje swoje kroki w stronę agencji celnej. Później urzędy miejskie i skarbowe by przy dobrych wiatrach na początku października wytoczyć VW się na ulice.

Prócz papierków ruszyłem temat car audio. Na początek w bagażniku wyląduje mój stary i wysłużony Blaupunkt gta470, który wypychać będzie Infinity ref1230 w zamkniętej obudowie. Będzie skromnie i delikatnie bo bagażnik musi pełnić swoją pierwotną rolę (wiadomo – wózek dla dziecka, szafa do biura itd…).

VW Passat - white tuningVolkswagen Passat - Mam Nuvo 7 19"

Udostępnij

Komentarze: Brak komentarzy


Swedish House Mafia vs Tinie Tempah – Miami 2 Ibiza

Nowy bangier chłopaków z Swedish House Mafia, tym razem w kolaboracji z Tinie Tempah. Jeśli komuś podobała się wcześniejsza produkcja SHM, nie przejdzie koło Miami 2 Ibiza obojętnie. Ja tam mam ciary na łapach, a moi sąsiedzi już pewnie ostry ból głowy.

Swedish House Mafia Czytaj wi�cej »

Udostępnij

Komentarze: Brak komentarzy


Passat in da house

No i się stało, pod domem wylądował kolejny członek rodziny w postaci białego Passata B5.

Miała być Alfa, potem Bora lub Golf, finalnie trafił się ładny i bardzo zadbany Passat.

Auto ma seryjny biały kolor, listwy i dokładki przemalowane w kolor budy, oryginalne soczewki i xenony oraz ledowe światła tylne. Wyposażenie jest dosyć ciekawe i w sumie prócz skóry  i klimatronica nic mu chyba nie brakuje. Pod maską pracuje sensowne 1.8 o mocy 125KM co powinno wystarczyć do normalnego poruszania się po mieście. Do szybkiej jazdy jest Honda, Pasek ma pełnić rolę raczej wygodnego dupowozu. Trzeba będzie jedynie popracować nad car audio, ale tu akurat połowa roboty jest zrobiona. Cały samochód jest nieźle okablowany (wcześniejszy właściciel musiał lubić dobre granie) więc wystarczy w zasadzie tylko pozakładać sprzęt, czekający od roku w szafie.

Passat na dzień dzisiejszy toczy się na 19″ MAM Nuvo 7 okutych w oponki Michelin Pilot Sport 235/35 jednak na polskie drogi i codzienne jeżdżenie to trochę za dużo. Docelowo wyląduje więc na pełniejszych 17″ w czarnym kolorze. Na czarno zmieni się również dach, ale to już raczej mody na później. O odpowiednią glebę dba H&R -60/-40 przez co samochód miał nawet problem z wjazdem na lawetę.

Generalnie więc jest fajnie i z zakupu jestem całkiem zadowolony, oby tylko sprawował się jak na volkswagena przystało.

Passat po delikatnym stylingu Czytaj wi�cej »

Udostępnij

Komentarze: Brak komentarzy


Być może prawdopodobnie może się zdarzyć

Możliwe, że być może, prawdopodobnie, może się zdarzyć, że dzisiaj wieczorem do mojej rodziny dołączy nowe wozidło. Teoretycznie sprawa jest już zamknięta, odbiór o 19stej. Miała być Alfa 156, ale wbrew opiniom właścicieli przeraziły mnie aukcje internetowe,  na których często pojawia się hasło ‘nie odpala’ lub ‘coś cyka w silniku’. Zdaję sobie sprawę, że każdy odpowiednio eksploatowany i zadbany samochód będzie dobrze służył i choć Alfy cholernie mi się podobają to wolę jednak nie ryzykować. Może jeszcze na Alfa Romeo przyjdzie czas, na dzień dzisiejszy potrzebne coś naprawdę niezawodnego.

Póki co jeden shot, gdy auto stanie pod domem dorzucę resztę zdjęć… nie ma co zapeszać.

lampa led

Del sol oczywiście zostaje i będzie dalej dłubany, nowe autko (jeśli oczywiście dzisiaj wrócę z nim do domu) pozostanie w roli raczej wygodnego dupowozu, dobrego do Ultimowych wypraw, aczkolwiek czarny dach i felga raczej zawadzać nie będą ;). Oby!

Udostępnij

Komentarze: 1 komentarz


« starsze